Kochani Directioners!
Postanowiłam napisać ważną informację, a mianowicie chciałabym wprowadzić tu (może niestety...?) pewną regułę, która obowiązuje już na wielu innych blogach.
Zacznę może od końca, żeby Ci, którzy czytania nie są fanami, mogli jak najszybciej skończyć :-).
Bardzo proszę o komentarze. O cokolwiek, jakikolwiek ślad waszej obecności na tym blogu.
Nie macie pojęcia, jakim cudownym uczuciem jest obudzenie się ranem i satysfakcją: wooow, ktoś chce, żebym pisała dalej!". To naprawdę miłe, a nie boli. Jest mi bardzo, naprawę bardzo przykro i smutno równocześnie, ponieważ moja kuzynka (Julia) uzała, że nie lubi w ogóle czytać i nie ma zamiaru wchodzić na bloga.
Dowiedziałam się tym samym, że przez pewien czas mnie okłamywała, bo zawsze, gdy pytałam jej się o blog, odpowiadała, że wszystko jest świetne, pomysł genialny, a sposób pisania wprost cudowny.
A co odkryłam?
Że ani razu nie tu nie weszła.
Może nigdy takiego czegoś nie przeżyliście, ale uczucie jest straszne. To jest dla mnie cios prosto w serce.
Piszcie, błagam.
Ja naprawdę nie gryzę...!
....tylko połykam w całości. xD
A teraz najważniejsze, bo NOWA ZASADA.
UWAGA
Jeżeli pod ostatnim rozdziałem (II), zbierze się pięć komentarzy, jestem w stanie kontynuować blog. Po prostu będę wiedziała, że kogoś on interesuje.
MOŻECIE SPAMOWAĆ, ale jeśli już to robicie, to NAPISZCIE też CHOCIAŻ ZDANIE NA TEMAT MOJEGO BLOGA! Na pewno się odwdzięczę :-)
Dzięki, że przeczytaliście. Kocham Was.
Wasza na zawsze
Directionerka Kalina :-)
PS: Już wspominałam, że was kocham?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz